Rewolucja w najmie na doby. Co zmieni się 20 maja 2026 roku?

Jeśli wynajmujesz mieszkanie na doby lub myślisz o zakupie nieruchomości pod inwestycję, czas zainteresować się nowymi przepisami. Za chwilę wchodzą w życie zmiany (rozporządzenie unijne i polska nowelizacja UC135), które wywrócą ten rynek do góry nogami. Nie jest to już tylko odległy projekt – data 20 maja 2026 r. to realny termin, do którego Polska musi się dostosować.

Co konkretnie się zmieni?

Największą nowością jest obowiązkowa rejestracja. Każdy lokal będzie musiał mieć swój numer ID w centralnym wykazie. Platformy takie jak Airbnb czy Booking będą prawnie zobowiązane do usuwania ofert, które takiego numeru nie posiadają. Koniec z anonimowością i unikaniem kontroli.

Dodatkowo, każdy najem trwający krócej niż 30 dni zostanie oficjalnie uznany za usługę hotelarską. To ważna zmiana, bo oznacza konieczność dostosowania mieszkań do surowszych norm bezpieczeństwa (np. przeciwpożarowych) oraz sanitarnych.

Najwięcej emocji budzą jednak uprawnienia dla samorządów. Gminy zyskają realne narzędzia do walki z tzw. „imprezowniami”.Będą mogły wyznaczać strefy, w których najem dobowy będzie zakazany, lub wprowadzać roczne limity dni, w których można przyjmować turystów.

Czy to oznacza tańsze mieszkania dla mieszkańców?

Analitycy spodziewają się, że część właścicieli, przytłoczona nowymi obowiązkami i biurokracją, po prostu zrezygnuje z krótkiego terminu. Te mieszkania prawdopodobnie trafią na rynek najmu długoterminowego. Większa oferta dla stałych lokatorów może wyhamować wzrosty czynszów, a mniejszy nacisk inwestorów na centra miast może uspokoić ceny sprzedaży nieruchomości.

Pytanie tylko, czy te przepisy faktycznie uzdrowią nasze miasta, czy są zbyt dużym uderzeniem w prywatną przedsiębiorczość? Jakie jest Wasze zdanie – potrzebujemy takich regulacji, czy to zbyt duża ingerencja w prawo własności?